Translation

NewStatPress
Visits today: _

Spadek zamówień na kontenerowce w minionym roku

Ostatni okres czasu nie napawał optymizmem dla armatorów którzy działają na światowych rynkach. Zawirowania na chińskim rynku spowodowały duży spadek przewozów, na przykład rud metali do tego państwa i sprzedawanych towarów do klientów z całego świata. Dodatkowo zwiększająca się ilość produkowanych jednostek sprawia, że ceny za fracht regularnie maleją, pojawiają się nawet sytuacje, że rosnąca ilość statków musi czekać przymusowo w portach na zlecenie. To wszystko ma znaczący wpływ na najmniejszy od ćwierćwiecza wzrost floty kontenerowców na świecie. Jak podają raporty firmy analitycznej Alphaliner w następnym roku szybkość wzrostu raczej nie przekroczy 4,6 procenta, co w nawiązaniu do ponad dziesięciu przed 15 laty jest naprawdę mało. Już w roku poprzednim tempo wzrostu obniżyło się do poziomu około 5,5, w obecnym szacowane jest jeszcze mniejsze i jeśli sytuacja się nie polepszy, następne lata także będą słabe. Zresztą biorąc pod uwagę obecną sytuację armatorom wcale nie będzie się spieszyło do tego, aby ruszać z nowymi projektami, wręcz odwrotnie, coraz więcej statków idzie na złom.

Spadek zamówień na produkcję kontenerów w ostatnim roku

Tego typu sytuacja jest przede wszystkim wynikiem ogromnych nadwyżek miejsc w ładowniach. Żeby rejs mógł się opłacić, to statek powinien być załadowany praktycznie po same burty, w przeciwnym przypadku będzie trzeba dopłacić do tego. Dotyczy to zwłaszcza kontenerowców o największej pojemności, jakich w minionych latach zostało zwodowanych bardzo dużo. Tylko w minionym roku na morza wypłynęło sześćdziesiąt takich jednostek, każda o pojemności od 18 do 22 tysięcy TEU, a cały czas w stoczniach budowane są następne. Ocenia się, że kolejne dwadzieścia procent wszystkich nowych projektów będą stanowić jednostki mające taką ładowność. Jednak już teraz zaczęło się pojawiać wiele głosów które mówią o tym, że liczba największych kontenerowców jest jednak zbyt duża. W praktyce wykorzystuje się je tylko i wyłącznie na szlakach pomiędzy Europą a Dalekim Wschodem, bo tylko tam utrzymają tam one odpowiednią rentowność. Oczywiście przy spełnieniu warunku, że wypełni się je po same brzegi, dlatego też zwiększa się presja armatorów, żeby wszelkimi sposobami znaleźć należytą ilość ładunku.